Oczami Klaudii…
Siedzę w moim przytulnym mieszkaniu, przeglądając wiadomości w Internecie natykam się na wywiad z nim. Uśmiecham się pod nosem i zaczynam czytać. Nie widziałam go dość długo, mają teraz dużo wyjazdów. A ja nie mam pojęcia co się ze mną dzieje. Chyba mi zaczyna go brakować. W końcu widywaliśmy się kilka razy w tygodniu. Zaczyna mnie to przerażać. W końcu jak to możliwe? Przecież to miało być coś niezobowiązującego, a teraz nagle odkrywam że tęsknie za Andrzejem? Może to chwilowe… Może nie długo minie i będzie jak wcześniej. Mam taką nadzieję. W końcu jeśli to pójdzie za daleko może się źle skończyć, a może już jest za daleko? Moje myśli przerywa dzwonek do drzwi. Wstaję od mojego laptopa i kieruję się w ich stronę.
- Wrona? – pytam i patrzę zaskoczona na mojego gościa. Czuję jak mnie do siebie przygarnia i mocno obejmuje. We mnie rodzi się dziwne uczucie… Szczęścia? Dlatego że już jest. Przecież do niedorzeczne.... Nigdy tak nie było, a przynajmniej nie takim stopniu.
- Tęskniłaś ? – pyta, a ja bije się z myślami. Co mam mu odpowiedzieć, na pewno nie powiem że tak….
- Chyba żartujesz… - mówię starając się zachować naturalność, jednak po minie Andrzeja mogę wywnioskować że nie uwierzył.
- Nie kłam bo ci to za bardzo nie wychodzi. – śmieje się i przywiera do moich ust. Brakowało mi tego. Jego dotyku, głosu, zapachu… Tylko czy to aby jest normalne? Wydaje mi się że nie do końca.
Oczami Andrzeja…
W końcu wróciłem do domu. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem to drobne ogarnięcie się i ruszenie w stronę Łodzi. Z uśmiechem zapukałem do jej mieszkania. O dziwo przywitała dość sympatycznie. Jej zaprzeczenia że nie tęskniła się na wiele nie zdały bo wydaje mi się, że do końca tak nie było. Teraz siedzę sobie u niej w salonie, przytulając ją. Brakowało mi jej. Mam nadzieje, że może w końcu Klaudia poczuje do mnie coś więcej, że będę mógł od niej usłyszeć te dwa magiczne słowa, że po prostu cały czas będzie ze mną.
- Ciekawi cię ten film? – pytam i spoglądam na lekko uśmiechającą się brunetkę.
- Nie, ale nie ruszajmy się stąd. Tak mi fajnie tu z tobą. – stwierdza i jeszcze bardziej się we mnie wtula. Takiego wyznania z jej strony się nie spodziewałem. Ale to jest miłe. W końcu czuję, że moje starania mają sens.
- Cieszę się, że w końcu mam cię przy sobie. – odpowiadam i całuję w głowę moją Klaudię.
Oczami Alicji…
Ostatnio wiele się wydarzyło w moim życiu. Mam Wojtka. Widzę
jak się stara, bym była zwyczajnie szczęśliwa. Cieszę się że jest przy mnie. O
tamtej sytuacji z imienin Andrzeja raczej nie mówimy. Bartek tylko na początku
dzwonił, teraz w końcu dał sobie spokój.
Cieszy mnie to, teraz mogę w
pełni skupić uwagę na Włodarczyku, który z dnia na dzień staję dla mnie co raz
ważniejszy.
- Co powiesz na sylwestra w górach?- z zamyślenia wyrywa mnie jego głos.
- Jak to w górach? - pytam zaskoczona.
- Wymyśliliśmy z chłopakami, żeby pojechać i tam coś zorganizować. Pojedziesz ze mną prawda? – spogląda na mnie z nadzieją, nie mogę mu odmówić…
- Włodarczyk i widzisz co ja z tobą mam, muszę teraz sobie zakupić nową kreacje. – śmieję się i daje mu całusa.
- Kocham cię. – mówi cicho, ja jednak spuszczam tylko głowę, nie umiem mu odpowiedzieć. Raz już użyłam tych słów i nie wyszło… - Nie musisz odpowiadać.
- Dziękuję. – mówię i przytulam się do niego.
- Co powiesz na sylwestra w górach?- z zamyślenia wyrywa mnie jego głos.
- Jak to w górach? - pytam zaskoczona.
- Wymyśliliśmy z chłopakami, żeby pojechać i tam coś zorganizować. Pojedziesz ze mną prawda? – spogląda na mnie z nadzieją, nie mogę mu odmówić…
- Włodarczyk i widzisz co ja z tobą mam, muszę teraz sobie zakupić nową kreacje. – śmieję się i daje mu całusa.
- Kocham cię. – mówi cicho, ja jednak spuszczam tylko głowę, nie umiem mu odpowiedzieć. Raz już użyłam tych słów i nie wyszło… - Nie musisz odpowiadać.
- Dziękuję. – mówię i przytulam się do niego.
Oczami Bartka…
Od mojej pamiętnej wizyty w Polsce minęło już trochę czasu.
Alicja się do mnie nie odzywa. Nic dziwnego, zrobiłem z siebie kretyna. Co ja
sobie wyobrażałem? Nie mam pojęcia. Nadal mam w głowie obrazek jak Wojtek ją
przytula. Ona była przy nim szczęśliwa. Zasługuje na to. Nie mam prawa tego jej
burzyć. A to że, nadal mi na niej zależy
to już jest mniej ważne. Będę musiał jakoś sobie poradzić. Po za tym mam Lenę. Nawet
zbyt wiele nie mówiła o tym że ją zostawiłem wtedy. Zdziwiło mnie to. Powinienem
okazać jej więcej zainteresowania. W końcu nawet nie dopytywała o Alę. Wchodzę
do pomieszczenia w którym znajduje się blondynka i lekko się do niej uśmiecham.
- Zbieraj się. – stwierdzam, a ona spogląda na mnie pytającym wzrokiem – Idziemy na kolacje. Spędzimy romantyczny wieczór. Tylko ja i ty.
- Ale… Jesteś kochany. – podchodzi do mnie i się przytula. Widać, że bardzo ją to uszczęśliwiło.
- Nie jestem, ale postaram się być. – odpowiadam obejmując ją.
- Zbieraj się. – stwierdzam, a ona spogląda na mnie pytającym wzrokiem – Idziemy na kolacje. Spędzimy romantyczny wieczór. Tylko ja i ty.
- Ale… Jesteś kochany. – podchodzi do mnie i się przytula. Widać, że bardzo ją to uszczęśliwiło.
- Nie jestem, ale postaram się być. – odpowiadam obejmując ją.
Oczami Wojtka…
Trener na dzisiejszym treningu ma podobno niespodziankę.
Zdziwił nas wszystkich tym stwierdzeniem. Ale jakoś się nie przejąłem.
Spoglądam na trybuny pojawiła się na nich moja Alicja. Tak już moja. Macham
jej, ona odwzajemnia mój gest, po chwili w niezwykle świetnym nastroju siada
obok niej Blanka. Zastanawia mnie skąd u niej to nagłe szczęście. Spoglądam
podejrzliwie na Muzaja, jednak on zachowuje się normalnie. - Chciałbym wam kogoś przedstawić. – słyszę głos trenera, spoglądam na niego, zresztą podobnie jak cała
reszta zespołu. – Właściwie chyba nie muszę tego robić. Cristian będzie od dziś
częścią zespołu. Wzmocni naszą skrę i mam nadzieję, że go ciepło przyjmiecie oraz pomożecie się
zaaklimatyzować. – Chłopaki poszli od
razu do Savaniego się przywitać. Mnie
natomiast zastanawiało dlaczego Blanka z taką dumą na niego patrzy. Czyżby się
znali szczerze mówiąc, jakoś mi to nie pasuje.... Czyżbym o czymś nie wiedział?
Dziwne. Przecież wiem o niej dużo, przyjaźniliśmy się. Właśnie czas przeszły.
Mam wrażenie, że nasza przyjaźń uległa zmianie. Może powinienem to jakoś
naprawić?
Oczami Blanki…
Jestem wraz z moją przyjaciółką w Bełchatowskiej hali
Energia. Wojtek nas zabrał na trening. Normalnie pewnie bym się nie zgodziła. Staram
się jak najmniej przebywać w jego towarzystwie, ale dziś jest wyjątkowy dzień. W końcu przyjechał mój Cristian. Słyszę jak
trening dobiega końca widzę jak mój Cris pokazuje żebym podeszła ja jednak
trochę się waham.
- No idź do niego. – szturcha mnie Alicja i się uśmiecha. Tak ona jako jedyna zna całą prawdę. Weszłam na płytę boiska, by już po chwili znaleźć w ramionach Savaniego.
- Cześć słońce. – powiedział z wielkim bananem na twarzy i jeszcze mocniej zacisnął swój uścisk. Brakowało mi go i to strasznie. W końcu był w moim życiu naprawdę ważną osobą.
- Witaj. Tęskniłam! – śmieję się do mojego dwumetrowca.
- Ja też dlatego dziś wieczorem wbijasz do mnie. Musimy pogadać, a po za tym pomożesz mi się rozpakować. – stwierdza z cwaniackim uśmiechem. No tak przecież we wszystkim musi być jakiś haczyk. Kątem oka zerkam w stronę Maćka, który stoi w miejscu i ani drgnie. Włodarczyk chce go jakoś ocucić. Jednak to nic nie daje. Po chwili wychodzi z hali. Nie mam nawet szansy z nim porozmawiać. Nawet nie do końca orientuję się kiedy Cris prowadzi mnie w stronę swojego auta.
- No idź do niego. – szturcha mnie Alicja i się uśmiecha. Tak ona jako jedyna zna całą prawdę. Weszłam na płytę boiska, by już po chwili znaleźć w ramionach Savaniego.
- Cześć słońce. – powiedział z wielkim bananem na twarzy i jeszcze mocniej zacisnął swój uścisk. Brakowało mi go i to strasznie. W końcu był w moim życiu naprawdę ważną osobą.
- Witaj. Tęskniłam! – śmieję się do mojego dwumetrowca.
- Ja też dlatego dziś wieczorem wbijasz do mnie. Musimy pogadać, a po za tym pomożesz mi się rozpakować. – stwierdza z cwaniackim uśmiechem. No tak przecież we wszystkim musi być jakiś haczyk. Kątem oka zerkam w stronę Maćka, który stoi w miejscu i ani drgnie. Włodarczyk chce go jakoś ocucić. Jednak to nic nie daje. Po chwili wychodzi z hali. Nie mam nawet szansy z nim porozmawiać. Nawet nie do końca orientuję się kiedy Cris prowadzi mnie w stronę swojego auta.
~~~~~
Ho ho ho ! Święta już za tydzień!!! Też się cieszę. :) Mam nadzieję, że będą one naprawdę udane. Muszą być bo tak sobie założyłam. Oby Wasze też były. Ale życzenia za tydzień :P ( bo może coś dodam)
A teraz co do rozdziału. Pisze mi się ciężko jest on skończony przed chwilą . Za wszelkie błędy przepraszam. Średnio mi się podoba, ale może w prezencie od Mikołaja dostanę wenę ? Kto wie... xd Jak widzicie pojawił się w blogu Pan Savani. W związku z tym, jak myślicie kim on jest dla naszej Blaneczki? Kto trafi ma dedyka xd
Kochana Martuś wyżej wspomniany Pan S z dedykacją dla Ciebie w tym rozdziale !
Zapraszam Was jeszcze na Rozdział 4 (po wielkich męczarniach) u Gabi i Zbyszka. zagraj-ze-mna-w-uczucia
Ho ho ho ! Święta już za tydzień!!! Też się cieszę. :) Mam nadzieję, że będą one naprawdę udane. Muszą być bo tak sobie założyłam. Oby Wasze też były. Ale życzenia za tydzień :P ( bo może coś dodam)
A teraz co do rozdziału. Pisze mi się ciężko jest on skończony przed chwilą . Za wszelkie błędy przepraszam. Średnio mi się podoba, ale może w prezencie od Mikołaja dostanę wenę ? Kto wie... xd Jak widzicie pojawił się w blogu Pan Savani. W związku z tym, jak myślicie kim on jest dla naszej Blaneczki? Kto trafi ma dedyka xd
Kochana Martuś wyżej wspomniany Pan S z dedykacją dla Ciebie w tym rozdziale !
Zapraszam Was jeszcze na Rozdział 4 (po wielkich męczarniach) u Gabi i Zbyszka. zagraj-ze-mna-w-uczucia
POZDRAWIAM !!!
Paulka
Paulka
Tak! Jest mój Savani! :D haha, ja już wiem kim on jest :P ale nie powiem, ludzie pomęczcie się :P pisz szybko następny, bo wiesz, ze ja potrafię od Cb wszystko wymęczyć :P <3
OdpowiedzUsuńStrzelam, ale to może Savani to brat Blanki ;) Pewnie dowiemy się w następnym;>
OdpowiedzUsuńPozdrawiam;D
Nie podejmuję się zgadywać kim jest Savanii dla Blanki;) Haha ale szkoda mi trochę Muzaja, ale niech pocierpi;d Woow Klaudia się zakochuje w Wronie i dobrze xd W końcu Lewy będzie zadowolony;d Ala moim zdaniem nadal tęskni za Bartkiem i cóż no oni powinni być razem:) Czekam na następny:)
OdpowiedzUsuńPrzyrodni brat? To musi być brat:):).
OdpowiedzUsuńKurek ma rację wycofując się, bo czasem jest tak, że jeśli kogo kochamy pozwólmy mu być szczęśliwym. Włodarczyk może jej to szczęście dać!
Bardzo fajny rozdział. :) Wciągnęło mnie twoje opowiadanie. :D
OdpowiedzUsuńTymczasem zapraszam na nowy rozdział u mnie: http://never-turn-our-backs.blogspot.com/
Pozdrawiam. :*
Stawiam, że to kuzyn. Dobrze, że wróciłaś, brakowało mi tego bloga.
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na bohaterów :)
http://czy-to-jest-przyjazn.blogspot.com/
Ja też nie będę zgadywć, zaczekam, aż się wyjaśni. Tylko szkoda mi Muzaja. Biedaczek :p mam nadzieję, że uda się mu być z Blanką :)
OdpowiedzUsuńKlaudia zakochuje się w Wronie!! To już naprawdę coś. Ale cieszę się bardzo, że nie będzie już tak przedmiotowo traktowała Andrzeja.
I Wojtek i Ala. To jedyna para, o której nie wiem co napisać. Zawsze chciałam, żeby Wojtek był z Blanką, ale wydaje mi się, że Muzaj jest o niebo lepszy. Nie zrani jej jak Włodi.
czeeekam bardzo niecierpliwie na nn rozdział. Mam nadzieję, że tak długo czekać nie będę musiała. Pozdrawiam! :)
świetny rozdział ! :)
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny i zapraszam
pomimowszystkokocham.blogspot.com
Zapraszam na kolejny rodział przygód Michała Kubiaka
OdpowiedzUsuńhttp://listy-pisane-wieczorami.blogspot.com/2013/12/ii.html
Pozdrawiam :)
Potem skomentuje rozdział :*
Już jestem i komentuje :)
OdpowiedzUsuńTyle sie działo, że relacje Klaudii i Andrzeja opisze króciótko - uuuuu będą z tego dzieci.
Ala i Wojtek mówię stanowcze NIE to sie źle skończy on ma być z Blanką, mimo iż cholernie ją zranił.
Kim moze byc nowo przybyły dżentelmen ? Hmmm dobrym przyjacielem ? Obstawiałabym brata, ale juz padła ta odpowiedź.
Pozdrawiam !
Ps. Zmieniam nazwę na J. :)
Ooo.. nareszcie!
OdpowiedzUsuńStęskniłam się za tym blogiem ;3
Wojtek zazdrosny? ^^ A nie mam pojęcia kim Savani mógłby być dla Blanki! Zaskocz nas! :D
Zapraszam też do siebie na http://glupimaszczescie.blogspot.com